czwartek, 16 kwietnia 2015

Pierwsze lumpkowe inspiracje



Jeśli jesteście bywalcami lumpeksów zaglądajcie do mnie częściej ponieważ postanowiłam, że co jakiś czas będę umieszczała na blogu posty z tym co ciekawego udało mi się upolować w lumpkach. Każdy post będzie zaopatrzony w zdjęcie - stylizacyjną inspirację oraz kilka porad dla Was w oparciu o daną "zdobycz".
 Dlaczego będą to rzeczy z lumpków a nie z sieciówek? Ponieważ rzadko kiedy kupuje ubrania w galeriach handlowych. W każdym sklepie mają to samo, nie zamierzam płacić za metkę (bo nie czuje żebym płaciła za jakość...) i wogóle brać udziału w tym całym "fast fashion",  Poza tym tam marketingowcy już wylewają siódme poty żeby zareklamować produkt i skłonić nas do zakupu. Nie będę im przecież wchodziła w paradę:)

Lumpki to co innego. Szperanie i kupowanie tam sprawia mi radość, rzeczy są inne i oryginalne, Występują dobre marki, których w Polsce nie ma. Nie raz za naprawdę dobrej jakości rzecz nawet z metką zapłaciłam kilka złotych.
No i wolę dać zarobić małym lokalnym firmom niż światowym gigantom. Wtedy nie dość, że obkupię się w ciuchy to jeszcze czuje, że robię coś dobrego!!:) Taki mały paradoks ale wyobraźcie sobie minę waszego wkurzonego faceta, który widzi Was z kolejnymi siatkami ciuchów. Jakie wrażenie na nim wywrzecie jeśli opowiecie, że właśnie przysłużyłyście się rozwojowi lokalnych przedsiębiorców :D

Rozpisałam się, a chodziło o stylizację...





Sukienka za 10zł

Zakupiona tydzień temu, bardzo ją lubię, już raz miałam ubraną jednak w nieco bardziej zimowej wersji. Na zdjęciu stylizacja, którą na pewno tej wiosny włożę. Z trampkami wygląda trochę jak w tylu rockabilly lat 50tych ale mi się ten powrót do przeszłości podoba:)
  
Taką sukienkę mogę polecić Paniom z figurą gruszki. Kochane moje! nie dość, że nie widać budowy waszych bioder i ud pod tak lekkim materiałem to jeszcze powiększamy nieco piersi dzięki kieszonkom! Co więcej podkreślamy talię! W tej sukience pokażemy tylko Wasze atuty czyli piękne ramiona i zgrabne łydki:)

10 komentarzy:

  1. Dziękuję charmeuse! Dawajcie znać gdzie najczęściej zaopatrujecie się w odzież:)

    OdpowiedzUsuń
  2. O kurczę, jestem pod wrażeniem! Fajna stylizacja, sukienka super. Też lubię chodzić po second-handach, ale trochę mnie irytuje to przekopywanie się przez setki ciuchów, żeby w końcu coś fajnego wygrzebać :p Chociaż kupiłam kiedyś białą koszulę z krótkim rękawkiem za 5 zł, ucięłam te rękawki, dałam na kołnierzyk nakładki, doszyłam ćwieki i wymieniłam guziki i teraz często w niej chodzę :) Tak samo kamizelka - doszyłam z tyłu koronkę i myślę, że wygląda fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! uwielbiam takie hand made ale sama nie potrafię tak przerabiać rzeczy i brak mi cierpliwości ale cudzymi DIY się zachwycam:)

      Usuń
  3. Podoba mi się ta sukienka i kolor miodowy jeszcze nie gości u mnie w szafie, ale chętni bym zobaczyła siebie w takiej stylizacji.

    Pozdrawiam :) Ola
    lightbeige.blogspot.com.

    OdpowiedzUsuń
  4. cudny post, będę obserwować!
    zapraszam do mnie: http://blousforyou.blogspot.com/ :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja zaczęłam szukać perełek w SH i jestem mega zadowolona bo za tanie pieniądze mogę kupić coś świetnego i niepowtarzalnego :)
    Pozdrawiam i dodaje do grona obserwowanych ! :)

    http://kamii-foto.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam lumpeksy. Jeszcze nie tak dawno kupowalam tam 80% ciuchow. Teraz bardzo bardzo mi ich brak. Zarowno sukienka jak i zestaw super!! Masz racje troche rockabilly ale bardzo fajnie:)

    OdpowiedzUsuń